Witam po bardzo długiej przerwie. Już ponad miesiąc jestem w liceum. Na początku bałam się takiej zmiany. Nowa szkoła, nowi ludzie... Mam to szczęście, że jestem w klasie z Marzeną i Agatą.
Nie spodziewałam się tego, co jest. Trafiłam na naprawdę wspaniałe osoby. Nie było problemów z poznaniem się, ale to chyba ze względu na to, że spotkaliśmy się wcześniej na lekcji pokazowej. Z niektórymi dziewczynami nawiązałam stały kontakt. Kilka osób ma nawet podobny gust muzyczny, z czego bardzo się cieszę. Słuchają k-popu, czy j-rocka, ale i tak bardzo się cieszę, że nie jestem sama z moimi zainteresowaniami.
Nauczyciele są o wiele lepsi niż w poprzedniej szkole. Mili, wymagający, śmieszni, potrafią dotrzeć do młodzieży. Podoba mi się sposób ich nauczania. Potrafią wytłumaczyć materiał i zwolnić tępo, jeśli czegoś nie rozumiemy. Nie mam im (jeszcze) nic do zarzucenia. Muszą od nas wymagać, w końcu jesteśmy w najlepszym liceum.
Myślałam, że będzie gorzej, ale teraz mam inne zdanie. Pozbyłam się większości kompleksów, nikt nie zwraca uwagi na moje rysy twarzy, czy wagę. Podoba mi się to. Tylko w gimnazjum ludzie zwracają na coś takiego uwagę. Nie jestem gruba, ale jednak mam trochę więcej tłuszczu na brzuchu niż moje rówieśniczki i to wpędzało mnie w okropne zakłopotanie.
Chyba o niczym nie zapomniałam napisać. A, zdobyliśmy pierwsze miejsce w konkurencji prezentacji klas i drugie w konkurencjach sportowych.
Mam nadzieję, że Wy także dobrze czujecie się w szkole.