Muzyka

piątek, 9 maja 2014

Czym wkurzyć introwertyka

Introwertyk to według SJP "człowiek mało zainteresowany światem zewnętrznym, skupiający się na własnych przeżyciach". Według dzisiejsze młodzieży introwertyk to dziwak. Tak, dziwak. Nie chce mieć wielkiego grona przyjaciół, woli siedzieć w domu, nie poznaje nowych osób. No jak można?
Nie piszę tu o wszystkich introwertykach- bazuję bardziej na swojej osobie.

Jesteś straszną nudziarą
Sory, taki mamy klimat... Nie zmienię się na dzisiejszą modłę. To niemożliwe. Jestem sobą i staram się to pokazywać. Nie chcę nosić sztucznej maski. Introwertyka nie da się zmienić. On ma to już zakorzenione w psychice. Taki jest i koniec. To, że jestem nudna. Chyba chodzi o to, że jestem małomówna i nieobecna myślami. A, pewnie też wpływa na to fakt, że w gimnazjum nie byłam na żadnej szkolnej dyskotece. Jak mogłaś!? Może to wynikać także z faktu, że Królik woli czytać książkę, siedzieć przed komputerem, słuchać ulubionych piosenek niż balować i włóczyć się po nocach.

Nic w życiu nie osiągniesz
Aha, jassne. Pogadamy, kiedy będę leżeć w złotej wannie. Nie trzeba być ekstrawertykiem, żeby coś osiągnąć. To zależy tylko od wiedzy, pasji i wytrwałości człowieka. Ten tok rozumowania jest dla mnie niezrozumiały. Niby dlaczego introwertyk nic w życiu nie osiągnie? Ponieważ nie obchodzi go świat zewnętrzny? Ponieważ niezbyt lubi przebywać z innymi? Ciężko jest mi pojąć coś takiego.

Pewnie nie masz przyjaciół
A, nie- akurat mam. Trójkę wspaniałych przyjaciół, którym nie przeszkadza to, że jestem introwertykiem. Są dla mnie bardzo ważni. Introwertyk może mieć przyjaciół, tylko muszą oni tolerować nasze zachowanie, mieć podobne zainteresowania itp. Moi przyjaciele są bardziej ekstrawertykami, nie przeszkadza mi to. Ciągną mnie do świata ludzi.

Nie lubisz ludzi
U mnie to prawda. U innych niekoniecznie. Jestem aspołeczna, a nie każdy introwertyk taki jest. Odznaczam się dosyć wysoką tolerancją, więc moja niechęć do większości przedstawicieli gatunku homo sapiens jest dobrze zamaskowana.

Nie masz poczucia humoru
Mam. I to całkiem niezłe. Tylko mnie śmieszą wyrafinowane żarty. O politykach, służbie zdrowia, klerze, te z podtekstami i te o stereotypach. Ciężko śmiać się z odgrzewanych sucharów.

Nie lubisz rozmawiać z innymi
Tutaj uwaga: introwertycy potrafią, a nawet LUBIĄ rozmawiać. Ale rozmowa musi być rozmową cywilizowaną i na odpowiedni temat. Rozmowy o "dupie Marynie" to raczej nie moja bajka.


To chyba wszystkie stereotypy, które mnie drażnią. Bycie introwertykiem nie jest takie złe. Tylko niech nikomu nie przychodzi zmieniać introwertyka... :)