Zakończyłam edukację w przybytku zła wszelkiego, potocznie zwanym gimnazjum. Nie mogę sobie tego uświadomić. Tak szybko minęły trzy najlepsze lata mojej edukacji. Miałam naprawdę wspaniałą klasę. Szczerą i zgraną. Nie okazywaliśmy tego jak inne klasy. Zwykle spędzaliśmy czas w swoich grupach nie wchodząc w drogę innym. Kiedy trzeba było pomóc każdy pomagał jak mógł. Kiedy coś się działo stawaliśmy w obronie kolegi/koleżanki. Nie obgadywaliśmy kolegów z klasy. Mogę powiedzieć, że byli moją pokręconą rodziną.
Dzisiaj prawie wszyscy z klas trzecich płakali. W mojej klasie tylko jedna osoba. Nie było tego sztucznego smutku. Żartowaliśmy, uśmiechaliśmy się, żegnaliśmy przytuleniem i całusem w policzek. Każdy z nas był smutny, to oczywiste. Zachowywaliśmy to jednak dla siebie, chcąc razem spędzić ostatnią godzinę.
Było mi przykro, kiedy kilka osób wyszło z klasy nie żegnając się z resztą. To naprawdę bolało, ponieważ myślałam, że oni także uważali nas za rodzinę. Nawet klasowa gangsterka potrafiła przyjść na przystanek autobusowy i się z nami pożegnać.
Przyjaciele mojej siostry bardzo miło mnie pożegnali. Sami przyznali, że byliśmy fają klasą i postarają się nam dorównać. Powiedzieli mi, że będą za mną tęsknić ^.^ . Było to dla mnie niezwykle miłe, ponieważ często z nimi spędzałam czas. Zaprosili mnie na odwiedziny gimnazjum po wakacjach. Tradycyjnie zostałam przez nich prawie uduszona :)
Będę tęsknić za niektórymi nauczycielami. Najbardziej za nauczycielką historii, geografii i angielskiego. Uważam, że są najlepszymi nauczycielkami w moim gimnazjum.
Będzie mi brakować tego wszystkiego. Teraz zaczynam nowy rozdział, ale stara historia będzie mi towarzyszyć już zawsze.
Udanych wakacji :)
Ja co prawda kończę gimnazjum za rok, bo jestem o rok od Ciebie młodsza, ale stoję w poczcie sztandarowym, więc byłam na zakończeniu trzecich klas. Znam tam dobrze sporo osób i mogę ci powiedzieć jedno: wszyscy wyglądaliśmy jak pandy... :D
OdpowiedzUsuńNa nieszczęście była taka duchota, że mój znajomy zemdlał. tak to już jest jak się stoi przez półtorej godziny na baczność, a oni rozdają te świadectwa i nagrody i rozdają, a końca nie widać. Na szczęście jakiś rodzic był lekarzem i wszystko dobrze się skończyło oraz nic się nie stało poważnego, bo upadając uderzył się w głowę.
No nic.
Życzę Tobie miłych, dłuuugich i co najważniejsze: bezstresowych wakacji.
L.d.A
P.S.
Ja jadę z przyjaciółka, jej ojcem i jego żoną do Grecji. Dopiero teraz o tym myślę, iż nie wiem jak tam wytrzymam, bo na co dzień unikam słońca jak ognia no i mam okropne uczulenie na wszystkie kremy z filtrem. XD
Dostałam się do komputera. Sukces :) U nas większość ubrała się w jednokolorowe kreacje, ale większość panów wyglądała jak typowe pandy. Były też kolorowe kreacje, lekko odchylające się od klasycznego kanonu. Na sali było na szczęście chłodno i nikt nie zemdlał. Znam ten ból ze sztandarem W szkole podstawowej też stałam w poczcie. Na nadaniu staliśmy 3 godziny w słońcu, a główny poczet siedział w szkole i pił sok -.-' Rozdawanie nagród to porażka. Mieliśmy połączenie z podstawówką, a tam większość miała wyróżnienie... Ale uczynny kolega zajął nam miejsca na tyłach sali i można było spokojnie sprawdzić książkomordę. Życzę miłego pobytu w Grecji i znalezienia dobrego kremu :)
UsuńP.S.
Też unikam słońca. I przez to mam problem z rówieśnikami, ponieważ wszyscy dziwnie się na mnie patrzą, kiedy mówię, że wolę mieć nieopaloną skórę :)