Muzyka

sobota, 23 listopada 2013

Moje dziwactwa

Ohayo! Dzisiaj jest pierwszy dzień, kiedy mogę powiedzieć, że się wyspałam. Trochę to dziwne. W tej notce chciałabym Wam przedstawić moje różnorakie dziwactwa. Jest ich kilka i na wstępie chciałabym prosić (jeśli ktoś to w ogóle czyta) abyście w komentarzach napisali jakie Wy macie dziwactwa, bądź fobie. Zapraszam do lektury :)

Bardzo boję się pająków i całej reszty robaków. Pająków boję się od czasu mojego wczesnego dzieciństwa, kiedy w nocy obudziłam się z jednym z tych wielkich bydlaków na poduszce obok mojej twarzy. Pisk był słyszany w całym domu. Przez prawie tydzień bałam się zasnąć. Co do reszty robactwa nie tyle się ich boję, co napawają mnie obrzydzeniem. Nie wiem dokładnie dlaczego. Jest to chyba spowodowane ich odnóżami. Według mnie są ochydne.

Nie potrafię zasnąć przed wypiciem herbaty. Zawsze przed snem muszę wypić kubek herbaty, inaczej nie zasnę. Prawie od trzech lat praktykuję ten zwyczaj. Nie jestem pewna czemu ma on pomóc, ale zwykle sama świadomość wypicia tego cudownego napoju mnie usypia.

Nie zasnę, jeśli nie będę słuchac muzyki przed snem. Następny z moich rytuałów... Nie jest to coś w stylu włączę byle którą piosenkę i zasnę. Mam specjalną playlistę na której znajdją się moje "kołysanki" (głównie rockowe kawałki). Zwyczaj ten praktykuję od bardzo dawna.

Zawsze narzekam, że jestem niewyspana. Mimo, że budzę się zwykle wyspana i dosyć żywa nie obejdzie się pd mojego komentarza w stylu "znowu jestem niewyspana" lub "spać mi się chce". To już chyba przyzwyczajenie.

Nie lubię, kiedy ktoś patrzy na mnie kiedy coś robię. Nigdy tego nie lubiłam. Ogólnie źle się wtedy czuję. Jeszcze zniosę kiedy ktoś patrzy na mnie, kiedy siedzę przy komputerze lub odrabiam lekcje. Ale jeśli piszę ważny test to jest nie do zniesienia. Najgorzej było w szóstej klasie kiedy pisałam test sprawdzający umiejętności po szkole postawowej. Jedna z nauczycielek z komisji cały czas się na mnie patrzyła. Nie mogłam się wtedy skupić na rozwiązywaniu zadań. Na szczęście stres nie wpłynął na mój wynik...

Stwierdziłam, że tyle wystarczy. Mogłabym napisać tego więcej, ale uznałam, że zanudziłabym was na śmierć...
                                                                                            Do miłego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz