Muzyka

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobre strony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobre strony. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 stycznia 2014

Dwa oblicza zimy.

Zimno.
 Nienawidzę zimna. Powyżej 10°C na dworze jest względnie ciepło. Zima to pora roku, która budzi we mnie mieszane uczucia. Raz ją kocham, a raz nienawidzę. Ale do rzeczy.
Kocham śnieg... Kiedy jest za oknem a ja nie mam z nim zbyt dużej syczności. Od kiedu go nienawidzę? Od początków gimnazjum, kiedy to zastałam w nim wytarzana. Brr... Normalnie jest ok. 
Lubię zimę jeśli nie ma śniegu- no może jeśli jest go trochę, ale mało. Najlepiej 5-8 cm. 
*Ale przecież bez śniegu nie ma "magii" świąt.* Oj a takowa w ogóle po przekroczeniu dziesiątego roku życia była? 
*I znów zima zaskoczyła kierowców.* Już mi się to nudzi. Naprawdę. Przepraszam, ale halo! Jest zima. A w zimie jest śnieg! Kierowcy nie powinni być zaskoczeni. Przecież to oczywiste, że ten śnieg spadnie, więc kierowcy powinni być przynajmniej trochę przygotowani.
*I znów narzekania na stan dróg* Oj, tutaj się przyłączam, bo zaśnieżona i oblodzona powierzchnia nie jest tym czego pragnę.
*Gimby zaczynają "podryw"...* I znów się zaczyna popularne tarzanie dziewczyn w śniegu i ciskanie w nie śnieżek. Bosz jak ja pragnę końca zimy. A może lepiej nie...
*A po zimie roztopy.* A co za roztopami idzie- błoto, mnóstwo błota. Wydaje mi się, czy jestem przewrażliwiona? 
A może teraz te dobre strony? Jakoś nie mam dzisiaj weny na narzekanie...
*Dobre usprawiedliwienie pobytu w domu.* Przynajmniej mogę się tłumaczyć tym, że nie chcę chorować lub tym, że jest za zimno. A wtedy witajcie lenistwo i spokój! 
*Mam czas na prawie wszystko...* Takie siedzenie i nicnierobienie mogę spokojnie przeznaczyć na czytanie książek i oglądanie anime, ewentualnie na naukę. 
*Ferie!* Ale dla mnie już koniec i czas odrobić zadania z angielskiego, przygotować prasówkę i nauczyć się na sprawdzian z polskiego. Miodnie... Pociesza mnie dodatkowo fakt, że w poniedziałek mam kochaną godzinę wychowawczą. No skaczę z radości. 
Chyba nie mam nic więcej do powiedzenia napisania...